zur Home-PageZurück   {M@il}


Lobeziak

  Word-Dokument

Pomnik przestroga czyli Lobzianie w Bawarii
- Mahnmal in Lobez und Bayern -
(Lobeziak, sierpien 1994, nr 34, strona 7)

Na oficjalne zaproszenia Burmistrza gminy Affing (i na jej koszt) w powiecie Aichach – Friedberg w Bawarii wyjechala do Aulzhausen rodzina powieszonego w czasie wojny w tej miejscowosci Michala Kwika. Historie te opisywalismy w jednym z poprzednich numerów naszego pisma (28). W podrózy wziely udzial dwie siostry zameczonego Polaka zamieszkale w Dalnie i Przyborzu i kilka osób z najblizszej rodziny oraz burmistrz Lobza Marek Romejko, ksiadz kanonik Waclaw Plawski i nizej podpisany jako tlumacz. Celem tej wizyty bylo poswiecenie krzyza – przestrogi ku pamieci pogrzebanego na miejscowym cmentarzu Michala Kwika. Ustawienie tego pomnika zostalo zainspirowane przez studenta Katolickiego Uniwersytetu w Eichstätt pana Johannesa Grablera,– który jako tresc swojej pracy dyplomowej wybral /o czym równiez wspominalismy/ "Los robotnika przymusowego w bylej III Rzcszy". Johannes Grabler sam wykonal ten krzyz w warsztacie swojego brata.
Zdumiewajace bylo to, ze w bogatej gminie jej mieszkancy przygotowywali nam posilki w domu parafialnym, miejscowe panie razem ze swoimi dziecmi prodawaly nam sniadania t kolacje. Nawet Burmistrz Aulzhausen w kombinezonie malowal wieczorem ogrodzenie cmentarza. Mieszkalismy, oczywiscie bezplatnie, w domach prywatnych. W drugim dniu naszego pobytu w goscinnej gminie przyjal nas jej burmistrz pan Tränkl i zapoznal nas z funkcjonowaniem urzedu gminnego zatrudniajacego tylko 8 pracowników. Z wielka duma pokzal nam burmistrz miejscowa szkole i wielka sale sportowa o lekkiej przeszklonej konstrukcji z tartanowa posadzka, która w razie potrzeby pokrywa sie plytami z drewna, dzieki czemu mozna w niej przeprowadzac rózne imprezy. Sciany boczne mialy boksy na rózne rodzaje sprzetu sportowego. Szkola ma takze piekne boisko z tartanowa powierzchnia. O szkole i jej wyposazenie troszczy sie gmina. Duma gminy jest takze biologiczna oczyszczalnia scieków obslugiwana przez jednego pracownika, a czystosci panujacej w niej moznaby sobie zyczyc w naszych instytucjach uzytecznosci publicznej. Nie nalezy do wyjatków zwracanie uwagi przez przechodniów tym,

którzy smieca rzucaja papiery czy pety na ulice. Kiedy my doczekamy sie tego? Nasze rozmowy z burmistrzem zakonczyly sie zredagowaniem umowy o wspólpracy naszych gmin, co stanie sie tematem dzidalania nowo wybranej Rady Miasta w Lobzie.
Zostalismy przyjeci takze przez pana dr T. Körnera staroste miejscowego powiatu. Z nim równiez rozmawialismy o wspólpracy w dziedzinach wykraczajacych poza kompetencje samorzadu. Nasza propozycja zostala przyjeta bardzo cieplo. Przyjal nas takze najwiekszy wlasciciel ziemski w gminie Affing, baron, który zaprosil nas miedzy innymi na zwiedzanie swojego parku palacowego, po którym nas sam oprowadzal. W parku na jego prosbe przed figura Matki Bozej Fatimskiej odmówilismy "Ojcze Nasz". W palacu, który akurat remontowano przebywal kiedys cesarz Napoleon. Jeden dzien poswiecilismy na zwiedzanie liczacego przeszlo 2000 lat miasta Augsburga /nazwa od cesarza rzymskiego Augusta/, w kolejnym dniu zwiedzalismy Monachium i jego centrum olimpijskie. Wszystko na koszt gospodarzy.
W niedziele 12 czerwca odbyla sie uroczysta msza swieta koncelebrowana przez dominikanina ks. Kirchmaiera proboszcza miejscowej parafii i naszego proboszcza ks. W. Plawskiego, a odprawiono ja po polsku, lacinie i niemiecku. Nasz ksiadz proboszcz powolal sie na list Efezjan mówiacy o zburzeniu murów nienawisci i wrogosci miedzy ludzmi i koniecznosci spotkania sie ludzi dobrej woli. Nastepnie kondukt na czele z pocztami sztandarowymi i orkiestra deta udal sie na grób sp. Michala Kwika, gdzie nastapilo poswiecenie krzyza i wygloszenie przemówien przez burmistrzów Affing i Lobza.
Przy dzwiekach orkiestry i chóru zlozono na grobie wience od burmistrzów Lobza i Affing i rodziny Michala Kwika. Uroczystosc zakonczyl wspólny obiad w Mühlhausen. Cala uroczystosc opisala i opatrzyla okolicznosciowymi zdjeciami miejscowa prasa. Miedzy innymi „Aichacher Zeitung" zamiescila artykul pt. „Aulzhausen – spotkanie ludzi dobrej woli", a „Aichacher Nachrichten" – „Krzyz znakiem pojednania"

Zbigniew Grochowski

zum Seiten-Anfang